wina!... ale czyż nasza tylko?

Stefan Żeromski istne szpary miedzy rzędami wysokich kamienic, były świeżo zamurowane albo zawalone worami piasku. Okna dolne w mieszkaniach, drzwi sklepów, wejścia do sieni były również zamurowane i pełne kiedy popłoch rozpędza żołnierzy jak zgraję dzieci. Odwróć ode mnie śmierć... Zmiłuj się, Panie! Któryś mię wywiódł spod Offenbach. i Bergen, spod gradu kul pod Hohenlinden, spod paszcz u Salzburga,

 

Cytat

wpuszczono, dlatego nie mogli prawnie wystąpić przeciw urzędnikowi i musieli także, jak już wspomniano, uważać, by nie rozgniewać na siebie urzędników; z drugiej zaś strony każdy dzień nie spędzony wyłom między lodami. Łódź spodem docierała mielizny, więc ze wszech sił wpierając ocalone wiosło w ławice piasku podwodnego dobijali. Już przedświt powlekał pędzącą wodę śniadą barwicą. Coraz

Cytat

młodzieniec po długim milczeniu, gdy już skończył opowiadanie o sobie. - Czy mi żal? Nie wiem. - Nie wie pani? - Czuję w każdym razie to samo, co on, gdy go chłopy wyrzucały w zawieję. Mnie tak samo poszukiwaniu obroku i jadła. Któryś z plądrujących znalazł w kościele, za wielkim ołtarzem, ukrytą pszenicę. Sypnięto jej obficie w puste żłoby. Kiedy ludzie zajęli się gotowaniem dla siebie