Nad każdym z piersi jego wydzierał się cichy, nieprzerwany jęk,
Stefan Żeromski Niechże ich ta uczy, kto umie. A ja nie dyrektor. My są rycerze. Ja bez wojaczki - jak siodło bez konia. Jeszcze bym się rozpił albo, czego Boże zachowaj, obabił... Po chwili szeptał jeszcze ciszej:
wyjścia nie ma, chodzi jak złodziej dokoła filarów, cicho mrucząc, próbuje obrywać chorągwie i zrzucać obrazy - aż wreszcie poczyna bić głową o ściany, wić się w spazmach, łkając dzikim,
Cytat
pajęcze. Niby rozlane wino pachniały z dołu kosówki przygrzane przez słońce. Daleko w głębiach rozpadlin widać było odległe hale, jasnozielone niby ogrody, obwiedzione kamiennymi płoty. Na zboczach
jedwabiste futerko kreta. Chłopiec stajenny przyprowadził dla "jaśnie panicza" gniadego Urysia pod lekkim siodłem i czaprakiem znaczonym. Młody pan dosiadł Urysia w oczach matki, ciotek i wuja z
Cytat
syreny. - Głośniej - szepnął ze zwieszoną głową i zawstydził się, bo wiedział, że mówią dość głośno, jakkolwiek dla niego niezrozumiale. Nagle powiało wprost w twarz świeżym powietrzem, jakby
odrzekł K. - to z powodu Leni. - Nie miał zamiaru nikogo oszczędzać. Lecz adwokat zapytał: - Znowu była natrętna? - Natrętna? - spytał K. - Tak - odpowiedział adwokat, śmiał się przy